Pomóżmy zwierzakom.... wystarczy 1 klik.....

20$2surf - zarabianie na reklamach

zarabiaj pieniądze

poniedziałek, 28 grudnia 2009

Michaił Nikołajewicz Barysznikow

Ostatnio, po raz kolejny już, przeżywam fascynację jednym z najlepszych, moim zdaniem, współczesnych nam tancerzy klasycznych - Michaiłem Barysznikowem. Jego technika i wdzięk są powalające. Często bywa porównywany z Rudolfem Nuriejewem (o nim wkrótce), ale moim zdaniem jest od niego milion razy lepszy. Sami oceńcie:

Dla porównania, ten sam fragment Korsarza w wykonaniu Nuriejewa:





Michaił Nikołajewicz Barysznikow urodził się 27 stycznia 1948 roku w Rydze, w rodzinie radzieckiego oficera i szwaczki. Kiedy miał 13 lat, zmarła jego matka. Niedługo potem ojciec ponownie się ożenił. Mimo wszystko, Barysznikow wspomina swoje dzieciństwo jako szczęśliwe. Interesował się sportem, językiem francuskim, a także uczył się gry na pianinie.
Od 10 roku życia uczył się w ryskiej szkole baletowej, a od 1964 roku kontynuował naukę w Leningradzkiej Szkole Choreograficznej profesor Aryppiny Waganowej, pod czujnym okiem Aleksandra Puszkina (byłego nauczyciela Rudolfa Nuriejewa). Dwa lata później otrzymał złoty medal na Międzynarodowym Konkursie Baletowym w Warnie, a rok później został solistą baletu w Teatrze Opery i Baletu im. Kirowa w Leningradzie (Teatr Maryjski w Sankt Petersburgu). W krótkim czasie stał się wiodącym artystą tego teatru oraz jednym z faworytów władz radzieckich.
Podczas tourneé z zespołem Kirowa po Kanadzie w 1974 roku poprosił władze USA o azyl polityczny. Po jednym z przedstawień w Toronto wymknął się tylnymi drzwiami teatru i umknął oficerom KGB.
W latach 1974-1978 związany był ze sceną American Ballet Theatre. W tym okresie stworzył duet z Gelsley Kirkland. Opracował także własne wersje "Dziadka do orzechów" (1976) oraz "Don Kichota" (1978).
W 1976 roku po raz pierwszy zmierzył się z tańcem współczesnym. Wystąpił wtedy w "Push Comes to Shore" (balet Twyli Tharp), uznanym przez wielu krytyków za jego popisową rolę.
W 1978 roku Baryshnikow wstąpił do New York City Ballet, by pracować z George'em Balanchinem.
W 1980 roku powrócił do American Ballet Theatre, gdzie objął posadę dyrektora artystycznego. Krytykowano go za zbytnie odejście od żelaznych tradycji klasycznego ATB oraz za wprowadzenie do repertuaru eksperymentalnych dzieł młodych choreografów. Po 9 latach ustąpił ze stanowiska.
W 1990 roku, wspólnie z przyjacielem Markiem Morrisem, założył zespół tańca współczesnego White Oak Dance Project. Dla zespołu prace tworzyli m.in. Paul Taylor, Twyla Tharp, Dana Reitz, Lar Lubovitch i Jerome Robbins. W repertuarze znalazły się także choreografie m.in. Marthy Graham.
Od 2001 roku stoi na czele Baryshnikov Arts Center - centrum artystycznego skupionego na promowaniu sztuki eksperymentalnej i umożliwiającego profesjonalny rozwój młodym talentom w dziedzinie tańca, muzyki, teatru, filmu, designu i sztuk audiowizualnych.

W 1977 roku zadebiutował jako aktor filmowy w "Punkcie zwrotnym" - rola ta przyniosła mu nominację do Oscara i Złotego Globu. Zagrał także w kilku innych filmach: Białe noce (1985), Tancerze (1987), Gabinet doktora Ramireza (1991), Wewnętrzna sprawa CIA (1991) i serialu Seks w wielkim mieście (2004-2005).

FACET MA CHYBA SPRĘŻYNY W NOGACH....

5 komentarzy:

  1. Co za szyk co za gracja... ON na prawdę pokazuje co to balet, po prostu pływa na scenie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja go kojarzę tylko z 'sexu w wielkim mieście', ale teraz po tym wpisie za punkt honoru uważam obejrzeć 'punkt zwrotny'

    OdpowiedzUsuń
  3. W porównaniu do Natalii Osipovej (o której było wcześniej) to facet jest o niebo lepszy i w ogóle jest boski :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Natalia Osipova to nieco inne pokolenie tancerzy (Baryshnikov na dobrą sprawę mógłby być jej dziadkiem :P )ale i tak uważam, że jest niezła.
    Co do Miachiła natomiast.....on po prostu jest WIELKI, nie wiem czy nie największy ze wszystkich. Jak na niego patrzę, to zwyczajnie się rozpływam...nie ma mnie wtedy dla nikogo. Uwielbiam Don Kichota z nim, jedt cudny.

    OdpowiedzUsuń
  5. Witam :) Bardzo ciekawy blog. Trafiłam tutaj przez przypadek. Przyciągnęła mnie tu również fascynacja Michaiłem. Jego talent jest niespotykany i jestem nim oczarowana

    OdpowiedzUsuń